Abel, Noe

Kolejne spotkanie “W drodze do Emaus” miało dotyczyć wyłącznie Józefa, syna Izraela. Przypomnieliśmy sobie jednak, że pominęliśmy dwie ważne postaci: Abla i Noego. Dlatego zanim przeszliśmy do Józefa przyjrzeliśmy się krótko tym dwóm bohaterom wiary. Józef pojawi się w następnej części raportu z  naszej “podróży” do Emaus.

I. Abel – Księga Rodzaju 4.

W tej historii opisanej w 4 rozdziale Księgi Rodzaju zwróciliśmy uwagę na dwie kwestie:

1. Ofiarę Abla.

2. Zamordowanie Abla przez Kaina.

Okazuje się, że patrząc z obu tych perspektyw możemy widzieć w tej historii proroczy obraz misji Pana Jezusa. To jest bardzo interesująca obserwacja o czym nieco szerzej piszemy poniżej.

Odnośnie kontrastu między ofiarą Kaina i Abla Księga Rodzaju donosi:

“Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Jahwe w ofierze płody roli, a Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Jahwe wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą. Jahwe zapytał Kaina: “Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech waruje u wrót i łasi się do ciebie, a przecież ty masz nad nim panować” (Rdz 4:3-7).

Nowy Testament odwołując się do ofiary Abla, stawia go gronie sprawiedliwych mężów wiary, dając nam go za wzór, jak np w Heb 11:4: “Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę lepszą niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy, bo Bóg zaświadczył o jego darach. Przez nią też, choć umarł, jeszcze mówi”. Jest tu zatem komentarz do postawy Abla i wartości jego ofiary w kontraście do ofiary Kaina. Oczywiście krwawe ofiary Abla były zapewne zapowiedzią krwi Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata.

Możemy jednak spojrzeć na morderstwo Abla jako proroczy obraz męczeńskiej śmierci naszego Pana. Zobaczmy relację Księgi Rodzaju z tego zdarzenia:

8 Rzekł Kain do Abla, brata swego: “Chodźmy na pole”. A gdy byli na polu, Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go. 9 Wtedy Bóg zapytał Kaina: “Gdzie jest brat twój, Abel?” On odpowiedział: “Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?” 10 Rzekł Bóg: “Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! (Rdz 4:8-10)

“Krew brat Twego głośno woła ku mnie z ziemi” – do tego fragmentu Księgi Rodzaju odnosi się tekst z List do Hebrajczyków 12:24:  “i do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia wyraźniej niż krew Abla”. Jest tu mowa o niewinnej krwi Abla, którą przelał Kain. Możemy zatem spoglądać na zamordowanie Abla jako proroczy obraz śmierci krzyżowej naszego Pana. Z tej perspektywy, wszyscy grzesznicy przypominają w jakimś sensie Kaina, mordercę Abla. W istocie nasz grzech, jaki mamy w dziedzictwie po Adamie, był “sprawcą” męczeńskiej śmierci naszego Pana. Jesteśmy zatem w symbolicznym sensie “Kainem”, który zamordował Abla. Choć może to brzmi bardzo szorstko, to jednak trudno się nie zgodzić z tym rozumowaniem. Taka przecież jest wymowa także poniższych tekstów, odnoszących się do męczeństwa naszego Pana:

(Iz 53:4-8) 4 Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. 5 Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. 6 Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze; a Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich. 7 Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich! 8 Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć.

(1Pt 2:24) On nasze grzechy sam w swoim ciele zaniósł na drzewo, abyśmy jako umarli dla grzechom, żyli dla sprawiedliwości; Jego sińcami zostaliście uleczeni.

Jedna z pięknych pieśni chrześcijańskich wyraża tą prawdę następująco:

To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech
To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech
To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech
Choć tak dawno to się stało, widziałeś mnie.

II. Noe (potop, arka) – Księga Rodzaju 6-9

Potop z czasów Noego również ukazuje w proroczych obrazach dzieło naszego Pana. Sam Noe oraz Sem stanowią ogniwa w rodowodzie naszego Pana (zob. Łk 3:36). Dodatkowo jednak historia dotycząca potopu i arki, która ocaliła rodzinę Noego i zwierzęta, wpisuje się też w dzieło zbawienia naszego Pana. Pojawia się w tym kontekście kilka tekstów Nowego Testamentu. Przyjrzyjmy się dwom z nich, które pokazują proroczy wymiar potopu z czasów Noego, odnoszący się do dzieła naszego Pana:

1. Mt 24:37-30: “37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; 39 I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego”.

Sam Pan Jezus odniósł potop do swojego powtórnego przyjścia. Tak więc zagłada ludzi w potopie jest pierwowzorem tego, co spotka świat, który odrzucił poselstwo ewangelii.

2. 1Pt 3:17-22: “17 Lepiej bowiem – jeśli taka jest wola Boża – cierpieć za czynienie dobra niż za czynienie zła. 18 Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przyprowadzić do Boga; zabity wprawdzie w ciele, lecz ożywiony w duchu, 19 w którym też poszedł i ogłosił duchom w więzieniu – 20 tym, które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której nieliczni, to jest osiem dusz, zostało ocalonych przez wodę; 21 tej [wody] odpowiednikiem jest chrzest, który i was teraz zbawia, a jest nie pozbyciem się brudu ciała, lecz skierowanym do Boga wezwaniem dobrego sumienia, przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, 22 który jest po prawicy Boga, jako Ten, który wstąpił do nieba, gdzie poddani Mu są aniołowie, władze oraz moce”.

Nie wchodząc w zawiłości tego tekstu widać wyraźnie, że ap. Piotr odnosi wody potopu do zbawczego chrztu, dzięki któremu możemy z dobrym sumieniem zwracać się do Boga dzięki zmartwychwstaniu naszego Pana. O tej oczyszczającej mocy krwi naszego Pana czytamy też Liście do Efezjan: ” 25 Mężowie, kochajcie swoje żony, jak i Chrystus ukochał Kościół i wydał za niego samego siebie, 26 aby go uświęcić, oczyściwszy przez kąpiel wodną w [wypowiadanym] słowie, 27 aby sam sobie stawić Kościół [ozdobiony] chwałą, niemający plamy ani zmarszczki, ani żadnej z tych rzeczy, ale żeby był święty i nieskalany (Ef 5:25-27).

Czytając zatem historie potopu z czasów Noego dostrzegamy w niej fragmenty Bożego planu dotyczących dzieła naszego Pana. W ten sposób teksty ze Starego Testamentu zyskują nowy wymiar a serce pała dzięki otwieraniu Pism przez tego, który jest naszym Towarzyszem w podróży do Emaus.

 

Wszystkie wpisy z cyklu: “W drodze do Emaus”